10:22 PM

Bursztynek...bursztynek...

Dziś po pracy był spontan. Pojechaliśmy nad morze, bo mężuś chciał się wykąpać w morzu. Było cudownie. Zbierałam bursztyny, których było mnóstwo po sztormie.


Po powrocie znad morza miałam taki dobry humor. Więc mój Skarbuś musiał mi go zepsuć :) Stwierdził, że w domu jest syf, a ja nic nie robię. I uwaga, z ust mojego męża padł tekst roku:
"Czy Ty uważasz, że można być szczęśliwym z kimś, kto ma brudno w szafie?"
 Czy On nie jest po prostu niezwykły? :)
A cóż...w szafie zawsze mam burdel. Nawet jak mam czysto to za chwilę mam burdel.

A dziś w nocy śnił mi się mały, 6-cio miesięczny chłopiec o imieniu Tomek. Mojej siostrze oddała go moja koleżanka, a ja ją prosiłam, żeby go nie adoptowała, żeby mi go oddała. Nie chciała się zgodzić, ale potem jakoś już go miałam w domu. Był taki śliczny, miał jasne włoski, olbrzymie uszka i piwne oczka. Obudziłam się o 5 na Euthyrox i tak bardzo chciałam zasnąć i jeszcze o nim śnić. I udało się. Do 7 śniłam, że jestem jego mamą, tuliłam go, głaskałam, a on uśmiechał się do mnie. Obudziłam się z takim lekkim sercem.

24 komentarze:

  1. Kochana już nie długo wszystko zostanie Ci wynagrodzone i będziesz ściskać swoje maleństwo,zobaczysz.Ściskam gorąco.basiek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu, pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. O mqtko walę się w pierś bo ja non stop suszę mojemu męźowi głowę że ma syf w ciuchach. Ja często teź mam, ale w przeciwieństwie do niego od czasu do czasu tam sprzątam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciwieństwa się przyciągają :D Hehe. Tak było, jest i będzie :)

      Usuń
  3. oj mężu się nie popisał, jak nie jest szczęśliwy to niech się sam za tę szafę weźmie;D
    trzymam kciuki, żeby sen był zapowiedzią tego, że to już niedługo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za kciuki! A mąż jak to mąż...czasem wychodzi z Niego WĄŻ.

      Usuń
  4. Kolejne podobieństwo między nami :) - burdel w szafie :D a męża masz przecudnego, powinnaś wydać tomik jego wypowiedzi, to byłby bestseller :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm...zawsze chciałam napisać książkę...może w końcu znalazłaś pomysł na nią ;) Hehe.

      Usuń
  5. Wypad nad morze po pracy - marzenie ;) Mojemu mężowi nie przeszkadza nieład wokół niego, a że ja sprzątać lubię to jakoś się dogadujemy hehe.
    A co do snu....oj musiał być piękny. Życzę Ci oby jak najszybciej się spełnił :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie raz śniłam o dziecku, ale zdarzyło mi się to także kilka dni (?) przed zrobieniem pozytywnego testu. Pamiętam, zresztą opisałam to na blogu, to błogie uczucie po prostu spokoju....Więc może...

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzie byłaś na plaży, że było tyle pięknych muszelek? No mężuś chyba jest przed okresem ;) że się tak czepia...powiedz że to nie bałagan tylko artystyczny nieład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byliśmy w Sobieszewie. Mężuś chyba rzeczywiście jest przed okresem, bo jeszcze mu nie przeszło i czepia się wszystkiego jak leci.

      Usuń
  8. wspaniałe bursztyny,a sen jeszcze pięknijszy!
    Powiedz Mężowi, że można być szczęśliwym z kimś,kto ma burdel w szafie.
    Siskam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, już mu powiedziałam :) "Chyba Ty" - odpowiedział ;)
      Ja też ściskam! Buziaki!

      Usuń
  9. Ach te mężowskie teksty. Perełeczki :)
    Alu, w tej chwili śnisz o dziecku, a już niedługo maleństwo będzie Ci przerywało sen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perełeczki, nawet lepsze niż bursztynki :)
      A ostatnie zdanie wywołuje uśmiech na mojej twarzy.

      Usuń
  10. Czytam od dawna :) I z całego serca życzę spełnienia snu. My trwamy w zawieszeniu i czekamy na "cud" chyba.
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. Wiem, jakie to trudne, gdy trwa się w zawieszeniu. Życzę Ci więc mądrych decyzji, które Was uszczęśliwią.

      Usuń
  11. No dziewczyno to jest znak. Na pewno ten sen coś oznacza, może nie należy go odbierać dosłownie, ale coś w nim jest zaszyfrowanego. Troszkę tylko musicie poczekać, ale myślę, ze to jeszcze w tym roku przeczytam, że jest Was więcej, może właśnie o tego synusia :) Czego z całego serca życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to znak. Jak do końca roku nie dostalibyśmy Dzidzi ( a max. czas oczekiwania u nas to 1,5 roku, czyli już by było po deadline'ie) to będę blogować z psychiatryka ;)

      Usuń
  12. Nie chcę robić reklamy ;) ale przeglądając różne stronki natrafiłam na coś takiego i widząc sówki od razu pomyślałam o Tobie :) Może Ci się coś spodoba...http://www.pakamera.pl/pokoj-dziecka-40-1999.htm?start=0&limit=&show=&cats[]=1999&cats[]=1974

    OdpowiedzUsuń

Zasubskrybuj mnie :)

Klik!

TOP