7:28 PM

Odszedł Chojrak :(

Dziś moja mama i ojczym uśpili mojego psa - Chojraka. Był już tak bardzo chory, że sikał cały czas i robił kupę gdzie popadnie. Miał raka jądra i chore nerki, i wątrobę. Kurczę, ale mi przykro... Płaczę...
Miałam plan, że dzisiaj napiszę długi elaborat, ale właśnie dzwoniła mama, żeby mi o tym powiedzieć i w głowie mam pustkę...
A na zdjęciu to właśnie Chojraczek, znajda...gdy był mały to zamieszkał nam w ogródku i wyglądał jak 49 smutków... Naprawdę.
Kolejna bajka, która miała być piękną...skończyła się tragicznie :(
 
A to już dzieło mojego brata:

10 komentarzy:

  1. współczuje ci..... wiem jak to jest jak trzeba podjąć taka decyzje.... my musielismy podjąc taką 4 miesiące temu... uśpilismy Miśka :( ale bardzo cierpiał.....
    przytulam mocno...wypłacz sie , niech łzy oczyszczą mu drogę do Tęczowej Psiej Krainy
    leptir

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie miał śliczne kolorki. Niech mu dobrze będzie za Tęczowym Mostem, ja na samą myśl że mogłoby nie być już z nami naszego psa ryczę chociaż wnerwia mnie non stop i budzi każdej nocy siadając mi prawie na głowie i czekając aż przypadkiem kołdra się uchyli. Trzymaj się i jak trzeba to płacz, co innego robić. No chyba, że upić się, ale kto wstanie jutro do roboty?!¿

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze mówiłam, że jest śliczny, choć wszyscy uważali, że to najbrzydszy pies świata. Smutno... a najgorzej jak sobie pomyślę, że tak spokojnie czekał u tego lekarza zupełnie nieświadomy, a już nigdy od niego nie wyszedł :(

      Usuń
  3. 1,5 roku temu odszedł mój ukochany pies a do dziś za nim tęsknie i kojarzę Go z różnymi sytuacjami :(

    OdpowiedzUsuń
  4. biedak:( po drugiej stronie jest mu na pewno lżej...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi przykro z powodu tak wielkiej straty,musi być Wam strasznie ciężko.
    Jednocześnie chciałam tylko powiedzieć,że uśpienie zwierzęcia to jedna z najtrudniejszych decyzji ,jakie człowiek musi podjąć.Nigdy do końca nie wiadomo,czy to już na pewno ten czas?A może stanie się cud?
    Taka decyzja jest też przejawem miłości,jaka obdarzamy czworonoga.Pozwolić komuś odejść,żeby już dłużej nie cierpiał- modlę się,żebym i ja kiedyś podjęła taką decyzję ,kiedy przyjdzie na to czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Już dziś czuję się lepiej, choć jest mi smutno i dziwnie... Taki czas się zbliża listopadowego wspominania i odchodzi Przyjaciel Pies... Smutne :( Ale trzeba się wziąć w garść i iść dalej.

      Usuń

Zasubskrybuj mnie :)

Klik!

TOP