8:16 PM

Eksplozja miłości.

Zalewa mnie miłość do mojego męża. Wariactwo po prostu. Odbiło mi chyba :) Czuję, jakbym się zakochała :) Leżymy - a ja Go obwąchuję. On: "Co robisz? Czemu mnie wąchasz?" Ja: "Nie wiem, bo Cię kocham". On: "Weźźźźźź, o co Ci chodzi? Czego chcesz ;) ?"
Dziś mój mąż odrobił pracę domową do OA, napisał list do biologicznej matki naszego dziecka. Zryczałam się jak bóbr. Nie podejrzewałam Go o takie pokłady wrażliwości i mądrości. Na koniec tylko dodał:" Płaczesz? Czemu płaczesz? Tylko nie ściągaj i potem nie mów, że to ja ściągnąłem."
Hehe.
Ja zabrałam się za pisanie listu do córki z okazji jej 18-tki. Kiepsko mi idzie, moja wyobraźnia nie sięga tak daleko.
Wczoraj popracowaliśmy trochę przed domem. Ja wsadziłam chryzantemy przy drzwiach i chciałam wyrzucić wrzosy na śmieci, ale okazało się, że tuż przy korzeniu są jeszcze zielone, więc tylko je przesadziłam.W przyszłym roku mamy w planie zagospodarowanie działki,ale nie wiem, czy będzie nas na to stać.
Na zdjęciach przyłapany na robocie mężuś i moje kwiatki ( wiem, że nagrobkowe, ale wyglądają fajnie).


2 komentarze:

  1. Szukałam Cię na bocianie, ale znalazłam tutaj. Poczytałam, wzruszyłam się, uśmiechałam...
    1. Męża masz fajnego, ja też więc nie zazdroszczę :)
    2. Kominka zazdroszczę, nie dorobiłam się, choć świeczkami i lampionami nadrabiam :)
    3. Z ciebie dusza kreatywna, ze mnie też :)
    4. Pracownia?? Mmmm.... wzdycham do mojego pustego pokoju jednak coś mnie trzyma...Rozkładam się z zabawkami przy stole w kuchni :)
    5. Obie mamy cel- posiadanie dziecka, choć mamy wybraną inną drogę... Nie ważne byle skuteczną!
    5. Kocham zdjęcia tak jak Ty, odnajduję w Tobię tę samą wrażliwość co ja mam w sobie...
    6. Ja ogród mam już zagospodarowany, więc Tobie tego życzę w przyszłym roku, kocham swój ogród, jego piękno i to że w każdym okresie jest pełen barw i pokroi roślin, a kawa w nim smakuje nadzwyczaj nie zwyczajnie :)
    7. Kończę z tymi punktami bo nie skończę...

    Bardzo Wam kibicuję, podczytuję.... :)*

    Aaaaa, na babany poproszę przepis :D

    Małami- NaszBocian

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Jeeej, miło :)
      Tak sobie myślę, że kurczę ...fajnie dostać taki komentarz i jakie to niezwykłe, że gdzieś tam wśród setek miliardów wypisywanych na blogach emocji, znajdujemy pokrewne, albo wręcz niemal te same :) Dzięki za życzenia :) I kibicowanie :) Ten ogród spędza mi sen z powiek, choć jak wiadomo, póki co priorytety mamy inne ;)
      A przepis na banany:
      1)Kroisz banany na 4 cząstki ( wzdłuż i na pół)
      2) Na patelni podgrzewasz masełko i wrzucasz banany,aż się zrumienią na każdej ze stron ( dodaję też gruszki albo jakieś inne owoce)
      3)w drugim rondelku podgrzewasz ciemną czekoladę z ok.4 łyżkami mleka (tu trzeba stać i monitorować stan, bo już mi się nie raz przypaliły)
      4) polewasz bananki czekoladą i posypujesz orzeszkami (rozcieram je w moździerzu, ale można rozłupać młotkiem) nerkowca, laskowymi, albo jakimi się chce, myślę, że z wiórkami i migdałami też może dobrze smakować
      I gotowe :D
      Smacznego!
      Poszukam Cię na bocianie :)

      Usuń

Zasubskrybuj mnie :)

Klik!

TOP