8:53 PM

Spotkanie nr 1.

Już jesteśmy po. Właśnie zajechaliśmy do domu, wskoczyłam pod prysznic i teraz leżę przed kominkiem pod kocykiem i mam chwilę,by wszystko w głowie poukładać.
Na szkoleniu dziś były z nami tylko 3 pary. Wszystkich nas łączą podobne cele, ale też wszyscy jesteśmy zupełnie inni. Trudno mi cokolwiek powiedzieć, na razie dostrajamy się, więc czasem brzmimy razem świetnie, ale czasem słychać niezły zgrzyt.
Ogólnie atmosfera jest dużo bardziej luźna niż na spotkaniach indywidualnych. Choć może tylko ja i mąż mamy takie odczucie, bo nas jako jedynych prowadził dyrektor Ośrodka i mam wrażenie, że mieliśmy w porównaniu do innych niezłą szkołę życia. Dzisiejsze informacje, które przedstawiano, słyszeliśmy już wcześniej i to w dużo ciemniejszym świetle, więc dziś nie zrobiły na mnie wrażenia, natomiast inni bywali zszokowani.
Teraz padam na twarz. Czuję się wykończona. Boli mnie głowa, nogi i oczy.
Czas więc spać.
A poniżej dzisiejsza fota z OA ;)
 I z drogi powrotnej:

4 komentarze:

  1. Ojej jak mało Was, tak już będzie czy to jakiś podział jeszcze jest? U nas w ośrodku chwytały mnie za serce zdjęcia naszych ośrodkowych par z doczekanymi już dziećmi.
    A kiedy następne spotkanie?
    Jesteś zadowolona z tego dzisiejszego?

    OdpowiedzUsuń
  2. Będzie nas 6 par. Jednocześnie, równolegle jest jeszcze jedna taka grupa. Rzeczywiście mało. U nas nie ma takich zdjęć, a szkoda :) Następne spotkanie za tydzień. Do końca listopada zakończymy wszystko.
    Generalnie jestem zadowolona, ale jeszcze nie ma euforii ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wystartowałyśmy prawie jednocześnie :) My finiszujemy w połowie listopada, a do połowy grudnia będziemy czekać na decyzję o wynikach kwalifikacji :) Ze spotkania na spotkanie jestem coraz bardziej entuzjastyczna i nie wyobrażam sobie, żeby jakakolwiek adopcja miała odbyć się bez takiego kompleksowego przygotowania. Naprawdę dużo dają nam rozmowy z fachowcami i innymi osobami w podobnej sytuacji. O euforię na początku trudno, bo stres jest wielki, ale w naszym OA panuje tak serdeczna, życzliwa atmosfera, że już się "oswoiliśmy". Powodzenia i czekam na relacje z kolejnych spotkań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście bardzo podobnie :) Ja również czekam na relacje z Waszych spotkań :)
      Pozdrowienia :)

      Usuń

Zasubskrybuj mnie :)

Klik!

TOP