10:25 PM

Zapalenie jamy ustnej u niemowlaka.

Wczoraj wyszłam z Melką ze szpitala. Spędziłyśmy tam tydzień. W zeszły poniedziałek młoda zaczęła gorączkować, nie miała żadnych innych objawów. We wtorek wieczorem przestała jeść i zaczęła wymiotować. Pojechałam na SOR. Powiedzieli, że nic jej nie jest, ma tylko aftę na łuku podniebiennym. W środę wieczorem zaczęła wymiotować z krwią. Pojechaliśmy do Szpitala Dziecięcego w Gdańsku. Do Leona przyjechała teściowa. 
Do szpitala nas przyjęli, po obu stronach podniebienia pojawiły się kolejne afty (nie mylić z pleśniawkami). Zmiany zlokalizowały się w najgorszym możliwym chyba miejscu, bo tuż przed migdałami, głęboko w gardle. Uniemożliwiało to normalne rozcieranie i pędzlowanie.
Po serii kroplówek, podano małej Heviran w zastrzyku. Dostawała go 5 dni ( dla osób nie znających tematu - Heviran to lek przeciwwirusowy, stosowany m.in. przy nawracających i trudnych do leczenia "opryszczkach"). Poprawa nie postępowała jakoś diametralnie, tak naprawdę, w ogóle nie było widać poprawy. Lekarze mówili, że te zmiany mogą być głębiej, że schodzą do przełyku. Tym bardziej, że Niunia straciła głos... :( Nie mogła nawet płakać...Wymiotowała jeszcze kilka dni, krwi było mniej, ale darła się biedulka praktycznie non stop. Pielęgniarki smarowały jej te zmiany anestezyna z nystatyną ( anestezyna to silny środek znieczulający). Płakała okrutnie! Łzy jej płynęły po policzkach, takie grochy , jak u dorosłego. Ja też płakałam, ba! nawet teraz mi się chce :(  Jakby tego było mało...w dzień przyjęcia nas do szpitala czułam się fatalnie. Miałam dreszcze, mdłości, piekło mnie gardło i po zmierzeniu temperatury okazało się, że mam 39 stopni. Miałam anginę. Na szczęście po 3 dniach brania antybiotyku zaczęło się poprawiać.
Wypisali nas, tak jak pisałam na wstępie, wczoraj. Nie jest jeszcze dobrze, jest średnio. Ale Melka je normalnie. Niestety dziś o 20 znów zwymiotowała...A w wymiotach było jeszcze więcej krwi niż poprzednio. Zadzwoniłam na oddział. Uspokoili mnie, ale czuję ciągle, jakbym miała kluchę w gardle i bardzo się boję o córkę...

 

 

36 komentarzy:

  1. Biedne malenstwo. Pomodle sie by wyzdrowiala szybko :-*
    Trzymaj sie Alus :*

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko, sily Wam duzo zycze i moc pozytywnych fluidow sle! Bedzie dobrze, trzymajcie sie!:-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za fluidy, dotarł :) Całusy!

      Usuń
  3. Sama mam gulę w gardle. Jak się biedna Malutka wycierpiała. Mam nadzieję, że kolejne dni przyniosą ukojenie. Zdrowia dla Was obu i obiecuję modlitwę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie maleństwo, a tak musi cierpieć;-(
    Wcale Ci się nie dziwię, że cały czas się martwisz...Te afty to jakieś "dziadostwo".
    Zdrowia i spokoju życzę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze Wam współczuję,zapalenie jamy ustnej u takiego maleństwa to paskudna choroba. Bidulka Melka, a jeszcze Twoja angina no naprawdę niech sie te choróbska odczepią. Zdrowia życzę dużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę, że jak teraz odchorujemy to wiosną będzie łatwiej. No zobaczymy... Dziękuję za życzenia. Ściskam.

      Usuń
  6. O nieeeee! Co za wieści! Jak nie urok...

    Przykro mi bardzo! Szkoda strasznie Maleńkiej, jej bólu, wymiotów, hospitalizacji... szkoda Ciebie, Twoich nerwów, łez, strachu i pękającego serca...

    Pomodlę się jutro za Was na roratach. U nas w kościele, przed mszą zbierają intencje, a potem kto chce losuje z pudełka, jedną za którą będzie się modlił cały dzień. Uzupełnię pudełko, prośbą w Waszej intencji.

    Ściskam ciepło:*

    P.S. Leoś choinka skradł moje serce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie...jak nie urok to sraczka. Ehhh...
      Ściskam, dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  7. Strasznie współczuję :/ Opisane przez Ciebie objawy i dolegliwości chyba nawet dorosłemu dałyby się porządnie we znaki, a co dopiero takiemu Maleństwu :/ Tulę i życzę szybkiego powrotu do pełni zdrowia :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, Oj:( aż serce się ściska:(
    Taka krótka informacja dla Ciebie Alu i dla innych rodziców, z dzieckiem jak coś się dzieje, to najlepiej od razu jechać do szpitala dziecięcego, mnie to jeszcze przy synku powiedziano. Omijać szerokim łukiem zwykłe szpitale, oczywiście o ile jest taka możliwość i w okolicy jest szpital dziecięcy.
    Zostawię Cie jeszcze wiadomość na FB, żeby tu nie operować nazwiskami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za info i tu i na fb. Lezalysmy na Polankach w Szpitalu Dziecięcy wasnie.

      Usuń
  9. Alu, lzy sie cisna do oczu jak wyobraze sobie taka malutka istotke, ktora cierpi, nie moze powiedziec nam dokladnie co ja boli, do tego ten szpital i jeszcze, zeby bylo tego malo angina:( bardzo Wam wspolczuje. Pamietam jak mojej kuzynki prawie roczna coreczka z zapaleniem jamy ustnej trafila do szpitala. Spedzili tam 2 tygodnie:/ Tez malutka dostawala zastrzyki:( Trzymajcie sie i duzo zdrowka!
    Milena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana. Okropna choroba i to u takiego kotka małego. Masakra :(
      No ale co zrobić... Trzeba iść dalej.
      Buziaki

      Usuń
  10. Jesu, Ala.. współczuję STRASZNIE.
    Jak byłam z Melką w szpitalu to ostatniego dnia przenieśli nas do boksu z dziewczynką, która miała wirusowe zapalenie jamy ustnej. Dziecko tak płakało, że podawali jej środki uspakajające.
    Zresztą jak ją zobaczyłam, to wypisałam Melę ze szpitala na żądanie i gnałam do domu w te pędy.

    Trzymajcie się ciepło, trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia i ufam, że najgorsze już za Wami.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli wiesz przez co przeszłam. Wygląda na szczęście na to, że najgorsze już za nami. Niestety została mi trauma. Panicznie boję się teraz chorób dzieci... Masakra :(
      Buziaki

      Usuń
  11. Mam nadzieję, że już wkrótce będzie lepiej. Przesyłam buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  12. O matko dziewczyny trzymajcie się jakoś. Oby wszystko już było u Was dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdróweczka, zdróweczka i jeszcze raz zdróweczka. Szkoda Małej! Trzymajcie się! Musi być dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdrówka zdrówka Jeszczr raz zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdrowia dla Meli i dla Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana Alu zdrówka dla Ciebie i niuni
    Ściskam Julka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Juleczko, też ściskam.

      Usuń
  17. o matko, co za dziadostwo dopadło Maleństwo?Mam nadzieję że z każdym dniem będzie już tylko lepiej!Pozdrawiam i ściskam całą Ferajnę;*

    OdpowiedzUsuń
  18. Melunia, zdrowiej kochana :*

    OdpowiedzUsuń

Zasubskrybuj mnie :)

Klik!

TOP