10:50 PM
Miód pitny i jego następstwa. czary mary, hocus pocus, marzenia, miód pitny, nie daj się, zrealizuj je
Upił mnie. Mąż.
Leon chory. Ma gorączkę. Jednego dnia ma, drugiego nie ma, trzy dni później znów ma. Ogarnia mnie panika ( jak zawsze). Więc mnie upił.
Puszczają mi więc nerwy i czuję mijający ból szyi i mięśni. Odchodzi stres.
Włącza mi się rozkmina spr...Czytaj dalej
Upił mnie. Mąż.
Leon chory. Ma gorączkę. Jednego dnia ma, drugiego nie ma, trzy dni później znów ma. Ogarnia mnie panika ( jak zawsze). Więc mnie upił.
Puszczają mi więc nerwy i czuję mijający ból szyi i mięśni. Odchodzi stres.
Włącza mi się rozkmina sprzed lat. Myślę o marzeniach, które chcę jeszcze zrealizować. Czy mi się uda?
1) chcę napisać książkę
2) wystąpić w filmie ( i nie jako statystka, to już robiłam :) )
3)zwiedzić Indie i Chiny z moimi dziećmi
4) za 10 lat polecieć z moimi na wycieczkę życia do USA
5) nauczyć się perfect angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego,włoskiego/hiszpańskiego
Takie marzenia mam dziś, u progu mojego 32 roku życia, z poziomem promili w okolicach 0,5. ;)
W totolotku marzeń wygrałam już szóstkę, ale marzyć nie przestaję...
Leon chory. Ma gorączkę. Jednego dnia ma, drugiego nie ma, trzy dni później znów ma. Ogarnia mnie panika ( jak zawsze). Więc mnie upił.
Puszczają mi więc nerwy i czuję mijający ból szyi i mięśni. Odchodzi stres.
Włącza mi się rozkmina sprzed lat. Myślę o marzeniach, które chcę jeszcze zrealizować. Czy mi się uda?
1) chcę napisać książkę
2) wystąpić w filmie ( i nie jako statystka, to już robiłam :) )
3)zwiedzić Indie i Chiny z moimi dziećmi
4) za 10 lat polecieć z moimi na wycieczkę życia do USA
5) nauczyć się perfect angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego,włoskiego/hiszpańskiego
Takie marzenia mam dziś, u progu mojego 32 roku życia, z poziomem promili w okolicach 0,5. ;)
W totolotku marzeń wygrałam już szóstkę, ale marzyć nie przestaję...