9:14 PM

(Prawie) letni spacer.

Dziś będzie migawka zdjęć :)
Wczoraj pojechaliśmy na Westerplatte. Pogoda była przepiękna. Temperatura dochodziła miejscami do 24 stopni w cieniu. Po prostu lato!
Wspomnienia utrwalone :)  :)

 Mój synek ogląda stokrotki.

 Najukochańszy z kochanych - Leosiowy "tatu".

 Zatrzymane. Uwielbiam takie kadry :)

 Mały, sentymentalny Leon.

 Bursztynek.
 
 Kochane, słodkie, mamusi najcudowniejsze, bose, małe syrki na piasku...

 Mama i córka. 31 tc.

Moje dzieci i ja :)

A już w następnym poście opowiem Wam o Leonkowej Niani i w związku z jej obecnością - mojej walce z samą sobą :)

36 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia. Cudownie wyglądasz! Czekam na wieści :) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sliczne fotki !! A brzuszek jaki juz duzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A brzuch rzeczywiście do małych nie należy ;) Hehe.

      Usuń
  3. Ślicznie zdjęcia!!!Wyglądasz kwitnąco;););)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie zdjęcia!!!Wyglądasz kwitnąco;););)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż miło popatrzeć :)
    Buziaki
    Magda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny brzuszek piękny synek szczęśliwa mam dumny tata czego chcieć więcej tylko zdrowia.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne zdjęcia. Wyglądasz kwitnąco :) Ze zdjęć bije taki spokój...
    I jak zazdroszczę tego biegania po piasku. Mój Lulek już nie pamięta, jak wygląda i szumi morze. A w ubiegłym roku na wakacjach był mniej więcej w wieku Leosia. I pamiętam, że z piachu nie chciał wychodzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero teraz, gdy Leoś jest z nami potrafię cieszyć się bliskością morza. I doceniam ten fakt. Ale jak nie ma morza to są jeziora, a jak nie ma jezior to są lasy itd... Co Wy macie w pobliżu?

      Usuń
    2. Kampinos :)

      A na wakacje mazurską wieś z jeziorem. Dzieciaki już się nie mogą doczekać. Mieliśmy jechać na miniony weekend, ale dostały gorączki i półprzytomne przeleżały w łóżkach...

      Dostały gorączki, bo w grupie mojej Luśki dziewczynka chodziła 3 dni obsmarkana, z gorączką.... Czasami Ci rodzice to mnie rozwalają. Że im nie szkoda własnych dzieci, już nic nie mówiąc o cudzych.

      Usuń
  8. Na zewnątrz prawie lato, ale w Waszych sercach pełnia lata :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne zdjęcia, ale jeszcze piękniejsze to, co przedstawiają - rodzina jak z obrazka :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) i tez pozdrawiam 😊

      Usuń
  10. Oo nianię już macie? Super, czekam na wieści jak sobie wszyscy razem radzicie. Jak Wam zazdroszczę tej bliskości morza. Jak patrzę na Twój brzuch to cieszę się Twoim szczęściem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe no juz nie mamy 😊 caluje i sciskam 😊

      Usuń
  11. Brzusio masz cudowny...Siedzę ogladam i się zachwycam :) Leoś rośnie jak na drożdzach, sliczne zdjęcia, Pozdrawiamy i ściskamy

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekne zdjecia!

    Nas lato odwiedzilo w maju, a w czerwcu sobie poszlo. Zrobili sie zimno i deszczowo, ech...

    Czekam na opowiesc o niani. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) opowieść okazala sie malo optymistyczna. Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Miło na Was patrzeć, pięknie wyglądacie - i Leoś, i Wy, i oczywiście brzusio.
    Morza zazdroszczę, kocham i uwielbiam, ale jak pomyślę, o wielogodzinnej podróży, to już wolę w góry, ech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I morze, i góry... Wszystko jest piękne. Ja teraz marze o Tatrach. Ale to może za rok...

      Usuń
  14. Zdjęcia jak zwykle cudne !
    Ty wyglądasz kwitnąco, a Leoś to sama słodycz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana. Sciskam Was :)

      Usuń
  15. znalazłam to , pomyślałam, może :
    http://wielodzietni.org/discussion/28068/trojmiasto-opiekunka-do-dzieci-szuka-pracy-na-wakacje

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepięknie wyglądasz ze swoimi dziećmi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. a post o Niani już jest widzę u siebie, ale jak wchodzę to nie działa..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest! Musiałam usunąć, żeby podopisywać.

      Usuń
    2. Juz wiem o co chodzi... przykre cholernie. Trzymaj się Kochana i nie trać wiary w ludzi, mimo, ze zdarzają się takie czarne owce jak pod "Nianią". Ja życzę Ci jak najlepiej! Ściskam

      Usuń

Zasubskrybuj mnie :)

Klik!

TOP