3:23 PM

O polipie cd...

Powtórna wizyta u Pana D. już za mną. Tym razem miałam wrażenie, że rozmawia ze mną inny człowiek! :) Po pierwsze wcale mnie nie pamiętał, więc od początku czytał historię choroby/ób. Przypomniałam mu, że to ja, ta histeryczka z środy. Zapytał- A czemu Pani płakała? :D
Czad.
Jak dzieci w szkole przewijają się przez moją salę to dokładnie pamiętam, które kiedy płacze i dlaczego. Ale w sumie ja je znam. Może dlatego nie powinnam tego porównywać.
W każdym razie na wczorajszej wizycie nie płakałam. Cały czas się śmiałam, bo miałam wrażenie,że jestem w cyrku. Po pierwsze mój pęcherzyk dominujący zmniejszył się z 21 mm do 14 mm , a polipa już prawie nie było widać.
Pan D. tłumaczył mi, że pęcherzyk był zapewne spłaszczony i dlatego sprawiał wrażenie większego niż obecnie. A polip jest widoczny tylko przy cienkim endometrium, a ponieważ moje usg było zawsze robione w okolicy owulacji to być może dlatego nie był widoczny.
No cóż - zobaczymy co będzie. Polip do usunięcia i powtórnie mam się zapisać na HSG.
"Kiedy nie wiesz co dalej, zrób po prostu kolejny, malutki krok".
No to w drogę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zasubskrybuj mnie :)

Klik!

TOP