2:21 PM

Zabawa w oczka, remonty i początek wakacji.

Wracam Kochani! Za mną ostatni egzamin, na szczęście zdany, więc mogę trochę odetchnąć, strzepnąć kurz z klawiatury i wrócić do blogowania i do Was ofc. Tęskniłam :)

Czerwiec jest dla mnie, dla nas, miesiącem szczególnym. Pamiętacie co wydarzyło się trzy lata temu???
TAK, zostałam mamą! Po długiej i bolesnej walce, odnalazłam swoje miejsce na ziemi. W tym roku świętujemy naszą rocznicę wielkim wydarzeniem - wyprowadzamy się z dziecięcego pokoju :D Młodych przenosimy do większego od obecnego pokoiku. A to się wiąże z remontem, który spędza mi sen z powiek od miesiąca. Bo chciałabym, żeby ich wspólny pokój był piękny i żeby chcieli w nim spać...sami ;P A czy to wyjdzie? To się okaże.

Do końca roku szkolnego zostało już tylko 1,5 tygodnia, a do mojego urlopu 3 tyg :) Żyć nie umierać. Może w końcu uda mi się przeczytać jakąś książkę przewidzianą dla osób w wieku 15+ ? Takie mam małe marzenie :)

A póki co cieszę się książkami dla najmłodszych i jedną z nich chciałabym Wam dziś zaprezentować. Czekałam na nią już kilka dobrych miesięcy, odkąd zobaczyłam taką w wersji obcojęzycznej. A tu...dokładnie na nasz wyjątkowy czerwcowy czas - JEST!

 Dziękuję za nią, jak zawsze niezawodnemu wydawnictwu - INSIGNIS.


Niby nic takiego. Kilka twardych kartek z wyciętymi oczkami - a gwarantuję Wam - dzieciaki są w siódmym niebie. Wyrywają sobie z rąk, by zamienić się w ufoludka, mamusię albo robota.

Tu Leo jest tatusiem.
Bawimy się też w grę - zgadnij kim jesteś. Otwieramy książkę i przykładamy do twarzy nie widząc ilustracji, a potem próbujemy podpowiedzieć co się na niej znajduje. 

Książki są różne, mają ładniejsze i brzydsze ilustracje, mniej lub bardziej ciekawą treść, ale książki Herve Tulleta są po prostu inne niż wszystkie. Pobudzają kreatywność, są niezwykle proste, a jednocześnie szalenie zaskakujące. Jeżeli ich jeszcze nie macie w swojej biblioteczce to warto ją czym prędzej uzupełnić :)

Pozdrowienia Kochani! :)





17 komentarzy:

  1. Gratuluję zdanych egzaminów - i życzę powodzenia w remontowaniu, czytaniu oraz wszystkim innym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam Twojego bloga od początku, dobrze pamiętam te pierwsze "Leosiowe" wpisy, z 2014r. Aż łezka się w oku kręci. Jak to wszystko zależy od perspektywy - z Twojej, 3-letniej Mamy, pewnie czas zleciał w mgnieniu oka, z mojej- wciąż walcząco-oczekującej, wlecze się jak... wiadomo co.
    Szybkiego remontu i zadomowienia Maluchów w nowym pokoju;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehhh... no tak, jak to mówią - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... Kochana! Życzę Ci, by w końcu i Tobie czas zaczął płynąć jak szalony!!! I wiem, że tak będzie :) :* Dziękuję, że wciąż u mnie gościsz.<3

      Usuń
  3. Oj rety! Rewelacyjna ta książeczka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest super, ale mam całą nową serię i są tam jeszcze fajniejsze :D

      Usuń
  4. super książeczka mnie jestdak ciekawi ten remont i przenoszenie dzieciaczków do własnego pokoju :D powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, juz niedługo bedzie wiecej o remoncie :) I będą zdjęcia :)

      Usuń
  5. A ja myślałam, że skoro remont pokoju to i oczka wodne. A tu taka fajna książeczka. Tulleta znamy i bawimy się przy nim doskonale całą trójka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihih, nie oczek wodnych to się boję przy dzieciach! Buziaki

      Usuń
  6. Jaka czaderska ksiązka! Na pewno przynosi wiele śmiechu i radości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak cudownie, że wróciłaś Alu Kochana! Smutny był internet bez Twoich nowych wpisów...Tak trudno uwierzyć, że to już 3 lata, ale fakt czas leci jak szalony. Kiedy Ty zostałaś Mamą ja zaczynałam nabierać pewności, że nią będę i po pół roku pojawił się nasz synuś. Pozdrawiam ciepło całą rodzinkę. nowam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rety, jakie ciepłe słowa <3 Dziękuję!
      Czyli Wasze szczęście ma teraz jakieś..2,5 roku?

      Usuń
    2. 2 lata i 7 miesięcy, i chociaż znaleźliśmy się już 10 dni po narodzinach, nasza historia była bardzo trudna, a urzędnicze serca niewzruszone dla nas. Najważniejsze, że jest, że się odnaleźliśmy i że jest sensem naszego życia. Pomyślałam ostatnio, że nawet nie podziękowałam Ci za te wspólne lata, za siłę jaką mi dawałaś kiedy brakowało mi wsparcia i zrozumienia. Cieszę się, że jesteś.

      Usuń
  8. My planowalismy na lato gruntowny remont lazienki, ale chyba sie nie uda... :( Za to zdecydowanie chce sprawic Potworkom pietrowe lozko, zeby zrobic troche miejsca w ich pokoiku na... biurko. Teraz, kiedy Starsza idzie do I klasy, a Mlodszy do zerowki, potrzebny nam jest mebel, gdzie bedzie mozna skladowac ich szkolne przybory. Narazie wala sie to wszystko na jadalnym stole, a mnie cos trafia! ;) A z nowym lozkiem, wiadomo - trzeba by odswiezyc sciany bo pokryte sa smugami zrobionymi przez male, brudne lapki oraz stopki, no i jakies nowe akcesoria, itd... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! To będziemy razem walczyć! U nas już odkręcone listwy i poprawiamy popękane ściany. Buziaki

      Usuń

Zasubskrybuj mnie :)

Klik!

TOP