10:42 AM
Bobosłownik 13-miesięczniaka :) 13 miesięcy, bobosłownik, rozmowy z dzieckiem
Odkąd Leoś pojawił się w naszym życiu marzyłam, że będzie komunikatywny. Wszystkie odgłosy zapisywałam skrzętnie w jego albumie...
Odkąd mały skończył 10 miesięcy zauważyłam, że rozumie niemal wszystko co do niego mówię. Obecnie potrafi przynieść i zanie...Czytaj dalej
Odkąd Leoś pojawił się w naszym życiu marzyłam, że będzie komunikatywny. Wszystkie odgłosy zapisywałam skrzętnie w jego albumie...
Odkąd mały skończył 10 miesięcy zauważyłam, że rozumie niemal wszystko co do niego mówię. Obecnie potrafi przynieść i zanieść rzecz, o którą go proszę. Odnaleźć zabawkę, której wspólnie szukamy. Na słowa: "idziemy na dwór", biegnie i staje przy szafie z ubraniami i butami. No generalnie, jeśli ma dobry humor to reaguje na wszystkie polecenia.
Coraz więcej mówi, a słowa brzmią prześmiesznie :)
mama - mama
tata - tata
tatuś - tatu
babcia - baba
babciuś - baciu
dziadzia - dziadzia
lampa - bampa
smaczne - mnam mnam
smoczek - niania, nan
piesek - łałałał
kotek - maaaa
gołąbek - grrrrrrgrrr
krowa - maaaaaa (a czasem nawet mam lub mama, hahahaha)
lew - raaaaar
mleko - niamde ;)
wujek - łuła
bułka - be
dwór - dada
papa - papa
Hania - Aaaaawa
auto - brmmm, brrmmm
nie- nie,nie
gorące - fffffyyy (przykłada łapkę do buźki)
Jak widać, choć słownik nie jest bogaty, bo synuś używa kilkunastu słów - to są to dla mnie najpiękniejsze słowa świata :) I nawet nie wyobrażacie sobie jak często przyprawiają mnie o niepohamowany atak śmiechu. Dla przykładu sytuacja z zeszłego tygodnia.
Do Leosia przyjechała 1,5-roczna kuzynka Zuzia. Gdy mały ją zobaczył, na jego słodkim buziaku wyrósł uśmiech od ucha do ucha. Natychmiast chciał ją ukochać ( przytula wszystko, co wyzwala w nim pozytywne emocje, ma to po mnie :) ). Zuzia do "tulaśnych" nie należy. Więc w moim salonie rozpoczęła się zabawa w "złapię Cię, złapię Cię". Zuzia okazała się szybsza. Jednak w końcu się zmęczyła, oparła o kanapę. Tę krótką chwilę wykorzystał Leoncjo. Podbiegł do niej i złapał ją za pupę, a następnie przytulił się do jej pleców. Wyglądało to komicznie. Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
A mój mąż mówi do synka:
"Leoś, ale z Ciebie pies na baby".
"Łałałałałał łałałałał" - zaszczekał w odpowiedzi Leoś.
Jezu, jak ja kocham to moje dziecko :)
Odkąd mały skończył 10 miesięcy zauważyłam, że rozumie niemal wszystko co do niego mówię. Obecnie potrafi przynieść i zanieść rzecz, o którą go proszę. Odnaleźć zabawkę, której wspólnie szukamy. Na słowa: "idziemy na dwór", biegnie i staje przy szafie z ubraniami i butami. No generalnie, jeśli ma dobry humor to reaguje na wszystkie polecenia.
Coraz więcej mówi, a słowa brzmią prześmiesznie :)
mama - mama
tata - tata
tatuś - tatu
babcia - baba
babciuś - baciu
dziadzia - dziadzia
lampa - bampa
smaczne - mnam mnam
smoczek - niania, nan
piesek - łałałał
kotek - maaaa
gołąbek - grrrrrrgrrr
krowa - maaaaaa (a czasem nawet mam lub mama, hahahaha)
lew - raaaaar
mleko - niamde ;)
wujek - łuła
bułka - be
dwór - dada
papa - papa
Hania - Aaaaawa
auto - brmmm, brrmmm
nie- nie,nie
gorące - fffffyyy (przykłada łapkę do buźki)
Jak widać, choć słownik nie jest bogaty, bo synuś używa kilkunastu słów - to są to dla mnie najpiękniejsze słowa świata :) I nawet nie wyobrażacie sobie jak często przyprawiają mnie o niepohamowany atak śmiechu. Dla przykładu sytuacja z zeszłego tygodnia.
Do Leosia przyjechała 1,5-roczna kuzynka Zuzia. Gdy mały ją zobaczył, na jego słodkim buziaku wyrósł uśmiech od ucha do ucha. Natychmiast chciał ją ukochać ( przytula wszystko, co wyzwala w nim pozytywne emocje, ma to po mnie :) ). Zuzia do "tulaśnych" nie należy. Więc w moim salonie rozpoczęła się zabawa w "złapię Cię, złapię Cię". Zuzia okazała się szybsza. Jednak w końcu się zmęczyła, oparła o kanapę. Tę krótką chwilę wykorzystał Leoncjo. Podbiegł do niej i złapał ją za pupę, a następnie przytulił się do jej pleców. Wyglądało to komicznie. Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
A mój mąż mówi do synka:
"Leoś, ale z Ciebie pies na baby".
"Łałałałałał łałałałał" - zaszczekał w odpowiedzi Leoś.
Jezu, jak ja kocham to moje dziecko :)