Takie zupełnie inne te Walentynki... Nie mieliśmy czasu, by skupiać
się na sobie. Nie było kolacji, świeczek. Zrobiłam szybki obiad, dodałam
wykwintnej szynki, żeby wyglądało bardziej wyszukanie... :P
Ale miłość, która wypełnia nasz dom, dzięki małemu Szkrabowi, powiększa nasze serca. Takiego ogromu czułości i ciepła, nie czułam przez 29 wcześniejszych lat mojego życia.
I gdy wracam do ---> Walentynki 2014 .... serce wyrywa mi się z piersi i chce mi się krzyczeć do tamtej, smutnej mnie... że moja nadzieja zrodziła cuda... Tylko jeszcze tego nie wiem...
A mój najwspanialszy CUD, moja miłość, spełnienie moich marzeń - to setki moich NIE wysłuchanych modlitw, odrzuconych błagań - w imię wyższego dobra. W imię niezwykłej teraźniejszości. W cudowne jedno imię - znacie je - brzmi przecież "Leon".
Ale miłość, która wypełnia nasz dom, dzięki małemu Szkrabowi, powiększa nasze serca. Takiego ogromu czułości i ciepła, nie czułam przez 29 wcześniejszych lat mojego życia.
I gdy wracam do ---> Walentynki 2014 .... serce wyrywa mi się z piersi i chce mi się krzyczeć do tamtej, smutnej mnie... że moja nadzieja zrodziła cuda... Tylko jeszcze tego nie wiem...
A mój najwspanialszy CUD, moja miłość, spełnienie moich marzeń - to setki moich NIE wysłuchanych modlitw, odrzuconych błagań - w imię wyższego dobra. W imię niezwykłej teraźniejszości. W cudowne jedno imię - znacie je - brzmi przecież "Leon".



