Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ksiądz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ksiądz. Pokaż wszystkie posty

8:24 PM

Kolęda 2015.

Rok temu było tak...

No, nie całkiem rok, bo jak patrzeć bardziej skrupulatnie to już druga kolęda w 2015r. Tym razem odwiedził nas inny ksiądz ( dzięki Bogu!). Była godzina 19, Amelka właśnie usnęła, Leoś widząc księdza zaczął wykrzykiwać : "Siąc, siąc! Mami, mami..."
Tym razem nie wspomnieliśmy o adopcji, wiem już, że nie warto...i zresztą po co? Ksiądz dopisał Melkę do naszej parafialnej karty rodziny, zapytał o datę planowanego chrztu młodej ( koniec stycznia 2016) i z radością skwitował różnicę wieku między naszymi dziećmi ( obstaję przy tym, że lepsza różnica to min. 2 lata). Powiedział też, że serce mu się raduje, jak przychodzi do rodzin i widzi takie małe dzieci. I że u nas tak miło się patrzy, że wszyscy jesteśmy tacy podobni... że Leoś skóra zdjęta z nas. Uwielbiam takie chwile. Wiem, że to prawda. Leon coraz bardziej wygląda jak mój mąż. Mają odstające uszy, zęby wysunięte do przodu, piękne, ciemne, długie rzęsy, ten sam kolor włosów. No a po mnie Leoś ma kolor oczu. I temperament ( brudzi w zastraszającym tempie, chaos robi wszędzie, jedno zacznie, drugie złapie - żadnego nie skończy, potrafi gadać bez sensu 2 h z rzędu - nawet o 2 w nocy, aktor pierwsza klasa, wymuszacz i manipulant :) No czysta mama :) ).

Z chorób się jeszcze nie wylizaliśmy do końca. Ale idzie ku lepszemu. Mam przynajmniej taką nadzieję. Znajduje ostatnio wieczorami krótką chwilę na diy :) Efekty i tutoriale wkrótce :)


Klik!

TOP