Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmęczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmęczenie. Pokaż wszystkie posty

8:54 PM

Narzekadło.

Od jakiegoś czasu czuję, że zapala mi się czerwona lampka - rozładowuję się. Dosłownie tracę siły i energię do życia. Jestem fizycznie wykończona. Choć naprawdę za dużo nie robię. Mąż przejął większość domowych obowiązków: to on robi zakupy, pierze, na zmianę gotujemy, dużo czasu poświęca Leonkowi, zabiera go na spacery. A mimo takiego odciążenia, wieczorem, nie mam sił na nic. Czasem wyzwaniem jest dla mnie wzięcie się w garść i podreptanie do kuchni po wieczorną porcję leków.
Generalnie, zajmuję się tylko Leosiem. Ale i na to po prostu braknie mi wieczorami sił. Marzę, żeby się po prostu położyć i poleżeć kontemplując ciszę. To bardzo dziwne, jak na mnie. Do tej pory nie znosiłam ciszy. Kojarzyła mi się z samotnością, była mi obca, czułam się w jej obecności bardzo nieswojo.
Dziś ze zmęczenia i z bezsilności chce mi się płakać. Nie czuję się dobrą mamą ( i nie chodzi o to, żeby teraz usłyszeć, że nią jestem....), nie jestem, jak wcześniej kreatywna i pełna energii. Czuję się samotna. Leoś dopiero usypia ( już 1,5h). Mąż wraca z pracy dopiero po 22.
Myślałam o zatrudnieniu niani - ale niestety, w chwili obecnej nas na nią nie stać. A to dlatego, że w kwietniu zaczynamy remontować łazienkę na górze ( w tej chwili mamy brodzik na dole), żebym nie musiała z dwójką dzieci latać z góry na dół. Coś za coś - jak to mówi mój mąż.
Poza tym od grudnia praktycznie nie wychodzę z domu. Lekarka zabroniła mi przebywać w skupiskach ludzkich. W rodzinnym domu byłam ostatnio w październiku. Tęsknię za rodziną :( Wyglądam jak strach na wróble. Mam mega odrosty, ziemistą skórę i wory pod oczami. 
Ot, sobie ponarzekałam.
Musiałam.
Mam dziś zupełnie zwyczajnie - doła jakiegoś.
Nie ma co jednak mnie żałować. Ja naprawdę nie czuję się absolutnie skrzywdzona. Jestem szczęśliwa.
Jestem też cholernie zmęczona.
PS. Przepraszam, że już tak długo nie odpisuję na maile. Ja naprawdę nie mam nawet czasu wejść na pocztę.  Wkrótce nadrobię. Jak się trochę zregeneruję.


Klik!

TOP