Rozpoczęcie kursu uzmysłowiło mi, że w najbliższym czasie przyjdzie na świat lub nawet już jest na świecie nasze dziecko. Nie urodzę Go, ale chciałabym choć wiedzieć, co robiłam, gdy Ono brało pierwszy oddech, roniło pierwsze łezki, przeżywało wszystko pierwszy raz. Dlatego postanawiam, że będę wrzucać choćby jedno zdanie, lub jedną fotkę na temat mijającego dnia lub kilku dni, które minęły od ostatniego wpisu. Kiedyś wrócę do tych wspomnień i z ogromną ciekawością odnajdę chwilę, w której moja Dzidzia przyszła na świat.
Znów zaczynam powoli odzyskiwać wiarę w przeznaczenie, którą na jakiś czas straciłam. Wiem, że to takie myślenie magiczne, ale czy życie nie jest piękniejsze, gdy jest w nim magia?
Wciąż czuję jeszcze podekscytowanie rozpoczynającym się kursem i snuję już plany na przyszłość (dawno tego nie robiłam) i widzę NAS szczęśliwych, radosnych, a naszą rodzinę pełną. Oczywiście trochę się też boję, ale to chyba normalne, więc już się tym nie przejmuję.
Dziś więc rusza projekt pt." Zapamiętaj każdy dzień", ile będzie takich dni? Tego nie wie nikt. Wiem natomiast jedno - przynajmniej będę miała się czym zająć w czasie oczekiwania.
Tak więc krótki fotograficzny skrócik dzisiejszego dnia:
Znów zaczynam powoli odzyskiwać wiarę w przeznaczenie, którą na jakiś czas straciłam. Wiem, że to takie myślenie magiczne, ale czy życie nie jest piękniejsze, gdy jest w nim magia?
Wciąż czuję jeszcze podekscytowanie rozpoczynającym się kursem i snuję już plany na przyszłość (dawno tego nie robiłam) i widzę NAS szczęśliwych, radosnych, a naszą rodzinę pełną. Oczywiście trochę się też boję, ale to chyba normalne, więc już się tym nie przejmuję.
Dziś więc rusza projekt pt." Zapamiętaj każdy dzień", ile będzie takich dni? Tego nie wie nikt. Wiem natomiast jedno - przynajmniej będę miała się czym zająć w czasie oczekiwania.
Tak więc krótki fotograficzny skrócik dzisiejszego dnia: