Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stres przed porodem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stres przed porodem. Pokaż wszystkie posty

3:16 PM

Big mama.

Kończę 35 tydzień ciąży. Szok. To już naprawdę końcówka. Do finału kilkanaście dni. Ile? To czas pokaże.
W 29/30 tc mała ważyła 1500g. Dopiero teraz, w obecnym tygodniu, miałam robione USG...i...jestem trochę przerażona. Szacunkowa waga na ten tydzień to 3kg. Choć tak naprawdę wcale mnie to nie zdziwiło biorąc pod uwagę wielkość mojego brzucha. JEST DOPRAWDY GIGANTYCZNY. Sami spójrzcie.

Trochę zmartwiłam się też poszczególnymi wymiarami Amelki. Główka jest duża, wychodzi na 39tc3dni, nóżki na 38 tc i tylko brzuszek na 35 tc. Ale ponoć nie jest to powód do zmartwień, tyle, że dziecko wygląda jakby było 2 tygodnie starsze. Termin z USG wypada obecnie na 20 lipca, a z USG w 8/9 tc na 7 sierpnia ( nie posiadam terminu z miesiączki, bo nie wiem,  kiedy dokładnie była...).

Po powrocie od lekarza natychmiast spakowałam torbę dla siebie i dzidzi. Dziś skończyłam prasowanie ubranek i ulokowałam je w szafie. Od tygodnia przenieśliśmy się wszyscy do pokoju dziecięcego :) Leoś do tej pory spał z nami w pokoju. Na noc łóżeczko dostawiałam do łóżka i gdy się budził ( bo budzi się codziennie ok.2-3 na herbatkę) i nie mógł zasnąć to gilaliśmy go po pleckach. Teraz łóżeczko jest w pokoju dziecięcym, w którym jest też kanapa, na której śpimy. Zmianę sypialni Leoś przeżył na pewno. Budził się w nocy kilka razy i ostatecznie już dwa dni spał od ok. 2 z nami w łóżku ( a właściwie wtulony w mojego męża, trzymając mnie za rękę). Ale pobudek jest już coraz mniej i myślę, że wszystko wróci do normy. Ustaliliśmy, że po porodzie ja będę spać z małą w naszej sypialni, a mąż z Leosiem w dziecięcym. No a jak będzie miał nocną zmianę w pracy to męża mama zadeklarowała się, że będzie przychodzić pierwsze 2-3 miesiące na noc. Bardzo jestem jej za to wdzięczna.
Od dwóch tygodni mam też nianię. Przychodzi na 4-5h dziennie, 4-5 razy w tygodniu. Ok. 90h w miesiącu. Jest młoda, ma 23 lata, sporo energii i Leoś ją uwielbia :) A ja jestem spokojna i mam czas ogarnąć dom. Teraz akurat wyjeżdża na wakacje na ponad tydzień, ale i tak już bardzo mi pomogła w najgorszym okresie tej ciąży.
Ja obecnie czuję się lepiej, mimo, że żar leje się z nieba. Łatwiej mi oddychać, mdłości, które pojawiły się w 32tc, minęły.
Piję herbatę z liści malin, bo ponoć dzięki niej skurcze porodowe są skuteczniejsze. Łykam wiesiołek Mała kopie inaczej, głównie czuję jej nóżki pod żebrami i wypychanie, albo rozciąganie się. Czuję też jej główkę wbijającą się w moją szyjkę macicy. Ale już mi to tak nie przeszkadza, jak wcześniej. Śpię na boku z poduszką między nogami i generalnie...odliczam do końca. :) Oglądam porodówkę i marzę, żeby poród był jak najkrótszy. 
Generalnie ta ciąża jest chyba tak skonstruowana, że gdy masz już jej totalnie dość, zaczyna się poród, który jest oznaką finału i nie przeraża Cię już tak bardzo jak wcześniej, a raczej cieszy, bo oznacza, że już za chwilę odetchniesz pełną piersią, przytulisz dziecko i przestaniesz się bać, i wyczekiwać.
Jestem pierworódką, ale niewiele osób o tym wie ( i niech tak zostanie). W związku z tym często słyszę, że "przecież wiem, co mnie czeka", "drugi poród jest łatwiejszy" lub jestem pytana, jak to było z Leosiem. A ponieważ nie umiem kłamać, zazwyczaj oblewam się rumieńcem i wybąkuję: " Yhy..." i zmieniam temat.  
Leoś dorośleje. Jest niesamowity i ostatnio bardzo dużo się nauczył. Ale o tym w następnym poście. Muszę to opisać, żeby później nie zapomnieć tych wszystkich naszych pięknych momentów :)
A to zdjęcie sprzed 3 dni :) Czyż nie jest wspaniały ten mój mały mężczyzna ♥♥♥??? 


EDIT: W związku z pytaniami w komentarzach - mam mieć poród naturalny, czy się uda czas pokaże. Tak, wiem, że łudzę się, że rozwiązanie niedługo. Równie dobrze mogę chodzić z brzuchem jeszcze 1,5 miesiąca. Ale mam nadzieję, że urodzę trochę szybciej, w 39 tygodniu, czyli tak ok. 25-28 lipca ( najczęściej tak pokazywało mi USG) :)


Klik!

TOP