Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drugie dziecko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drugie dziecko. Pokaż wszystkie posty

9:00 PM

27 tc

Czas mija tak szybko :) To już początek 3 trymestru. Dziś mieliśmy wizytę u znanego profesora w związku z domniemaną dziurką w serduszku małej. Niunia rzeczywiście dziurkę ma. Między przedsionkami. Ale w tej chwili dziurka zmalała o połowę i ma zaledwie 0,5 mm, więc są duże szanse, że zarośnie zupełnie, samoistnie przed porodem. Nie jest to wada zagrażająca zdrowiu. Poza tym z malutką wszystko dobrze. Rośnie, rośnie, rośnie. Ma 1200g. Lekarz poradził odstawić słodycze. Bo dziecko ponoć duże... Ale ja naprawdę nie jem jakoś szczególnie obficie. Na pewno mniej niż przed ciążą. Do tej pory przytyłam jakieś 7-8kg. 
Cieszę się strasznie, że wszystko z córeczką w porządku. Cieszę się też, że to już 7 miesiąc. I zaczynam się naprawdę bać porodu. Początkowo planowana była cesarka ( ze względu na chore jelita), ale obecnie na tapecie jest poród naturalny. Nie mam czasu i możliwości, żeby pójść do szkoły rodzenia. Mam nadzieję, że poradzę sobie z oddechem bez treningu ;)
Wybraliśmy imię - będzie Amelia :) ( Leon Zawodowiec już jest to do kompletu Amelia jak nic :)) Leoś uczy się imienia siostry. W jego języku brzmi: " Ama". (Tak samo brzmi słowo "amen" ;) )
Dziś rozpoczęliśmy remont łazienki. Długo, długo planowany. Ekipa pojawiła się z 3-tygodniowym poślizgiem. W końcu będę miała kibelek przy sypialni na górze, bo bieganie z dzieckiem, aby je umyć piętro niżej jest słabe, a w zaawansowanej ciąży - bardzo słabe ;) To samo dotyczy kilku nocnych przechadzek "na siku" ;)  
Tak prezentuje się "Ama" w 27 tc :)
 A tak domek "Amy" :)


8:55 PM

Ugniatam.

Chcę mieć więcej dzieci. Minimum jeszcze jedno. Maksimum jeszcze dwójkę ;) No...w porywach jeszcze trójkę (ale w tym wypadku musiałaby zadziałać biologia). Jak wiadomo, w OA czas, jaki musi upłynąć pomiędzy pierwszą adopcją a kolejną wynosi 3 lata.
Mój plan:
29 lat - pierwsza adopcja
32 lata - druga adopcja
35 lat - trzecia adopcja
TADAM :D

Jakoś mój plan nie pokrywa się z planami męża.
Jego plan:
29 lat - pierwsza adopcja
30 lat - wakacje w Grecji
31 lat - wakacje we Francji
32 lata - wakacje w Portugalii
33 lata - wakacje w Turcji
34 lata- wakacje w Tunezji
35 lat - zwiedzamy Azję
itd. itd. itd....

Tak więc, choć przed nami 3 lata przerwy w adopcyjnych poczynaniach, ugniatam temat, ugniatam...niech wyrasta ;)
Ostatecznie i tak zawsze mój mąż mi ulegnie :) Mam nadzieję, że i tym razem się uda :)

A teraz...trochę się martwię dokuczającymi jelitami - oby to nie było jakieś mega zoastrzenie mojej choroby (God plizzzzz). W niedzielę idę do szpitala na 3 dni. Mam kolonoskopię w narkozie. Kontrolną. Muszę powtarzać co rok, bo jak pisałam, jestem w grupie ryzyka - bo po pierwsze mam wrzodziejące zapalenie jelit, a po drugie mój dziadek umarł na raka jelita. Jak zawsze czuję stres. Ale wierzę, że wszystko jest ok. Najbardziej boję siętej trzydniowej rozłąki z moim Maluchem. Jak oni sobie dadzą radę? (zapewne normalnie, jedyną osobą, której będzie ciężko,  będę pewnie ja).

Kupiliśmy Leosiowi pierwsze porządne buciki w TK MAXX. Ceny dobrych butów dziecięcych są po prostu zawrotne! Absurdalne wręcz. Zdecydowaliśmy się na firmę Little Mary. Początkowa cena tych bucików to 340zł! To ja za tyle kozaki na 10 lat kupuję ;) a naprawdę do biednych nie należymy. Ostatecznie, po przecenie kosztowały 80zł. Zależało mi, żeby były i eleganckie (pójdzie w nich na chrzest) i takie na co dzień.

Klik!

TOP